Fotowoltaika – leasing

by

  W obliczu rosnących z roku na rok cen prądu oraz coraz wyższych zobowiązań podatkowych, doskonałym rozwiązaniem okazuje się być leasing instalacji fotowoltaicznej. Pomysł jest o tyle wart rozważenia, że to właśnie panele słoneczne w konsekwencji mogą płacić nasze raty leasingowe. Jak to możliwe?  

Niestety w dalszym ciągu opłaty związane z obsługą firmy, stałą produkcją (prąd, gaz, woda itp.) stanowią gro wydatków związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej. Gdy jest to stały pobór, na przykład prądu, to idealnym rozwiązaniem staje się budowa instalacji fotowoltaicznej, a gdy możemy wykonać ją za pośrednictwem leasingu firmowego to wydaje się to być strzałem w dziesiątkę. O korzyściach i wadach takiego rozwiązania rozmawialiśmy z jednym z przedsiębiorców z Katowic, który chciał zachować anonimowość.

Jak dużo trzeba zainwestować by instalacja miała sens? 

Trudno jednoznacznie i ogólnie wskazać jak duża ma to być inwestycja, by w przyszłości przynosiła wymierne korzyści. Wszystko zależy od wielkości danego przedsiębiorstwa, w naszym przypadku chodziło o to, by instalacja nie przynosiła zysku ale żeby sama się finansowała. O ewentualnych zyskach myślimy w perspektywie kilku lat, bo wtedy de facto system się spłaci. Myślę jednak, że by inwestycja miała sens trzeba myśleć o minimalnych środkach na poziomie 50-70tyś. złotych. 

Jakie są zalety leasingu? 

W naszym przypadku na pewno oszczędności związane z prowadzeniem działalności, możliwość odliczenia raty leasingowej od kosztów prowadzenia działalności oraz, w przypadku samego leasingu, uproszczona procedura. Bez wielomiesięcznego oczekiwania, dostarczania stosów dokumentów uzyskaliśmy leasing systemu fotowoltaicznego. Co ważne, w końcu okazało się że przedmiotem leasingu może być nie tylko samochód. 

 

 

One Response to "Fotowoltaika – leasing"
  1. Moim skromnym zdaniem dopóki Polski Rząd nie wprowadzi normalnych przepisów dotyczących dofinansowywania oraz odbioru energii wytwarzanej przez mikroinstalacje to nie ma sensu jakiekolwiek inwestowanie. Dlaczego u nas wszystko musi być tak bardzo spłycane i w konsekwencji powstają buble prawne a tracimy głównie my – osoby prywatne i przedsiębiorcy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.